2004-05-24 19:32:21 >>

***Back...or not to back***



Jak widać wróciłam i zmieniłam lay'a. Niektórych pewnie zmartwi ta wiadomość, a innych wręcz odwrotnie. Tak czy siak mam zamiar kontynuować swoją działalnośc i nadal mówić wam o moich zmaganiach z tym okropnym życiem.

Ostatnio miałam sporo nauki w związku z egzaminami, a zaraz po nich dostałam lekkiego doła, że sie i tak nigdzie nie dostanę. No ale jakos to będzie. Przedwczoraj wróciałam z wycieczki do Pragi i jestem cała rozpromieniona. Bo swietnie się bawiłam i nie tylko. ;) Nieco bliżej poznałam naszą małą, sympatyczną szkółkę (tak dokładniej to ludzi w niej się uczących). Chciałabym wam nieco bliżej opowiedzieć o moich zmaganiach ze snieżka (i tymi sprawami), ale to może innym razem. :)

Jak widać nieco się zmieniłam od czasu kiedy opuściłam ten piękny zakątek i straciłam z wami kontakt. Nie mogę już od dawna mówić wam o bliższych mi rzeczach, gdyż w szkole znają ten blog (mimo iz nie czytają).Troche się boję, że mogą coś co tu napiszę, wyjawić w szkole. Czego oczywiście nie chcę.

Uch, ale się rozpisałam. Wiem, wiem w końcu to pierwsza notka po tak długiej przerwie. No ale cieszę się że wróciłam. Brakowało mi was!
skomentuj (0)